Tygodnik #5

summer-still-life-785231_960_720

Mimo, że zbyt dużo polecajek wam nie polecę to uważam, że cały tydzień dość ciekawie spędziłam i nie żałuję niczego co nastąpiło w tamtym tygodniu. Cieszę się ze zbliżającego się wyjazdu, bo jednak już za tydzień planowana jest podróż do Chorwacji i trzeba zaprzeć się i w końcu szykować i wspierać się psychicznie, bo jedziemy samochodem i planujemy po drodze prawdopodobnie jeden nocleg. Chociaż wszystkie potrzebne rzeczy zostały kupione i mogę w końcu odpocząć i nie przejmować się niczym, chociaż pewnie jeszcze się znajdą jakieś rzeczy, które trzeba będzie wykupić.

W tamtym tygodniu mimo, że dużo się nie działo, bo w ciągu tygodnia spędziłam na pilnowaniu sióstr ciotecznych to uważam, że ten czas nie był zmarnowany. Całymi dniami spędziliśmy na długich spacerach, najczęściej na pewny plac zabaw jak i na piknikach. Uwielbiam czas spędzać z rodziną, bo jednak rodzina jest najważniejsza a z siostrami trzeba mieć dobry kontakt. No i wakacje na świeżym powietrzu to jest to, a jeszcze jak pogoda dopisuje to trzeba z tego korzystać.

Czas na zakupy w końcu się znalazł i mogłam kupić strój kąpielowy, najgorsze, że tylko górę kupiłam, ale miałam już w domu dół i aż tak strasznie może to nie wygląda. Najwyżej jak znajdę to dokupię dół. Puki co nie będę się pierdołami przejmowała, bo już i tak dużo spraw zostało załatwionych.

Weekend jak zawsze spędzony z Marcinem i kolejny raz wypad pod namiot był. Niestety tylko na jedną noc, bo planowane były burze właśnie w tym rejonie, a i tak poprzedniej nocy strasznie zmarzłam i nie spałam prawie całą noc. Nie jestem w stanie jakoś spać w namiocie, ja muszę siedzieć w domowym ciepełku, ale czasem trzeba to zmienić i z czasem się przyzwyczaję do tego miejsca. Ale uważam, że wyjazd był świetny i nie żałuję, że pojechaliśmy tam. Znaleźliśmy piękne miejsce, może nie tyle miejsce a widok z plaży był niewiarygodny. Siedzenie na plaży i patrzenie na ten cały krajobraz było czymś nie do opisania.

Polecajki

Dlaczego on?
Jak wiecie niezbyt przepadam za komediami, ale jako, że ostatnio nocowałam u dziadków z siostrą cioteczną to postanowiłyśmy, że obejrzymy sobie jakąś komedię i padło na właśnie tą i szczerze spodobała mi się. Podchodziłam sceptycznie do tej produkcji, bo rzucanie sprośnymi tekstami to nie jest coś genialnego, ale jednak spodobało mi się i jestem zadowolona, że go obejrzałam. W końcu nie jest to typowa komedia robiona na siłę gdzie żarty są po prostu nie na miejscu. Więc jeśli lubicie sprośny humor i ciągłe bluzganie ze strony głównego aktora, który chce się przypodobać rodzicom swojej dziewczyny to gorąco polecam.

Gra o tron
W końcu po długiej przerwie pojawiła się gra o tron i jak na razie obejrzałam dwa odcinki, bo w sumie tylko tyle się ukazało. Nie wyobrażacie sobie jak ja się cieszę, że już jest i mogę poświęcić się oglądaniu tego świetnego serialu. Nawet pierwszy odcinek spodobał mi się ze względu na swój specyficzny urok, jaki panuje od wasze w tym serialu. W drugim odcinku już akcja przyśpiesza i nawet bitwa już jest. W sumie jeśli ma mieć ten sezon 8 odcinków to musi się wszystko szybko dziać. Dlatego podróże tam nie trwają kilka odcinków tylko jedna chwila moment i dana postać jest już na miejscu. Szkoda, że na odcinki trzeba czekać aż tydzień, bo chciałoby się, żeby to jednak krócej trwało. Jeśli znajdują się tutaj osoby, którego jeszcze tego serialu nie oglądały to gorąco polecam, bo na prawdę jest warto poświęcić na niego czas.

Poduszka w różowe słonie-książka
Kilka dni temu sięgnęłam po dość interesującą książkę, którą mam nadzieję, że skończę, bo większość książek zaczynam i nie jestem w stanie jej skończyć. Nie to, że nie są ciekawe, tylko jestem typem człowieka, który nie lubi siedzieć bądź leżeć i czytać coś, ale może w końcu to się zmieni i skończę ją, bo zapowiada się dość ciekawie. Jest to polska książka, która może i opisem niezbyt zachęcająco brzmi to jednak skusiłam się na nią i wydaje się być intrygująca, a opis brzmi tak:
„W na pozór uporządkowanym życiu trzydziestoletniej singielki Hanki nie ma miejsca na dziecko. Tak naprawdę nie ma w nim miejsca na żadne bliskie relacje, poza przyjaźnią z koleżanką jeszcze ze szkolnej ławki. Ale prawdziwa przyjaźń ma swoją cenę i Hania staje się niespodziewanie dla samej siebie jedyną opiekunką małej dziewczynki. Problemy emocjonalne utrudniają Hance nie tylko relacje z mężczyznami, ale również kontakt z dzieckiem. Potrafi jej zaledwie zapewnić byt, a to okazuje się dalece niewystarczające. Zagubiona we własnych emocjach kobieta i rozpaczliwie tęskniąca za matką dziewczynka nieporadnie próbują odnaleźć się w nowej sytuacji. Poznanie Łukasza wprowadza dodatkowe zawirowania w życiu Hanki. To wydarzenie staje się katalizatorem zmian. Ale aby zmienić cokolwiek, Hanka musi na nowo zmierzyć się z traumatycznymi przeżyciami z dzieciństwa…”
Mimo, że dopiero kilka stron przeczytałam to już spodobała mi się i z chęcią ją dokończę. Uwielbiam wykorzystywane do książki retrospekcje z przeszłości, które otwierają coraz to więcej okien na światło dzienne. Wszystko w końcu złoży się w całość i dowiemy się całej prawdy o naszej głównej pracoholiczce.

Lody domowe
Za jakiś czas na blogu zawita wpis odnośnie przepisu kulinarnego a konkretniej przepisu na lody własnej roboty. W 100% zdrowy i pozbawiony wszystkich śmieciowych produktów. Uwielbiam czasem eksperymentować w kuchni i ten deser to strzał w dziesiątkę. Idealny na ochłodę i do tego jaki pyszny. A do tego lampka wina bądź dobry smakowy drinka to jest coś godnego zapamiętania.

To na tyle w dzisiejszym wpisie. Niestety mało na ten tydzień mam polecajek, ale za to nadrobię to w tym tygodniu, chociaż coś internet znowu szwankuje i nie jestem w stanie czegokolwiek obejrzeć.

Na blogu
Tygodnik
Premiery serialowe lipca

,
13 comments on “Tygodnik #5
  1. Lody!!!! Kiedyś robiłam takie domowe z tatą. Ale kiedy to było xD. Chorwacja podobno jest bardzo ładna, piękna. Nie byłam ani razu, to nie widziałam, ale koleżanka mi opowiadała i ostatnio też słyszę, że sporo osób tam jedzie. Także fajnie. Udanego wyjazdu. ;)

    • Ja to za dziecka nigdy nie robiłam, tak więc jak tylko dostałam przepis to szkoda by było nie zrobić :). Też nie mam pojęcia jak tam jest, bo pierwszy raz jadę i nie mogę się doczekać. Chociaż denerwuje się, bo na morzu Adriatyckim jest dużo rekinów, ale mam nadzieję, że nic mnie nie zje ;).
      Dziękuję serdecznie :)

  2. Lody uwielbiam w każdej postaci :-)
    Wyjazd do Chorwacji na pewno będzie super, znajomi jeżdżą co roku i bardzo sobie chwalą, życzę więc samych przyjemności :-)
    Czasami w drewnianym domku lub w camperze bywa zimno nocami, a co dopiero w namiocie!

    • Mam tak samo, a że jestem łasuch to jak najbardziej trzeba coś takiego wypróbować.
      Dziękuję, ja to coraz bardziej przeżywam ten wyjazd i nie mogę się doczekać, bo też sama słyszałam miłe słowa odnośnie Chorwacji. Chociaż strach wchodzić do morza, bo rekinów dużo ;).

    • Nie chodzi o to, że nie mam dołu, bo przecież nie będę goła tam chodziła, chodziło mi, że mam dół ale góry nie miałam do stroju ;)

  3. Dziękuję za polecajki, na pewno skorzystam. Też mieliśmy obrać kierunek na Chorwację, ale przeniesiemy to na następny rok. W tym roku wybierzemy się po Polski jod ;)

Odpowiedz na „KamiAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>