Tygodnik #8

accessories-84528_960_720

Wiem, że powinnam ten post już tydzień temu dostarczyć a może i nawet i wcześniej, ale niestety nie miałam, kiedy, ponieważ większą część czasu spędziłam poza domem z dala od Internetu i przez to termin postów uległ zmianie. Oprócz tego pozbawiona jestem tymczasowo swojego laptopa przez co wszystkie posty z powrotem muszę pisać. Ale w końcu jestem i dostarczam wam tygodnik, z którego zawieje nuda, chociaż kilkoma polecajkami się pochwalę, bo sporo filmów nadrobiłam jak i w sumie seriali.

Muszę przyznać, że 11 sierpnia w piątek powróciłam do domu z Chorwacji i bardzo się cieszę z tego wyjazdu. Dawno tak fajnie nie spędziłam czasu, chociaż te upały były nie do zniesienia. Ale co zrobić, że taki tam panuje klimat i nie miałam oczywiście wpływu na niego. Ostatnie dni minęły mi leniwie na leżeniu plackiem na plaży jak i w sumie wieczornym zwiedzaniu miasta, które urzekło mnie i zakochałam się w tym miejscu. Nie dziwię, że tam ludzie uwielbiają wracać, bo jest, do czego. Czułam się jakbym była na innej planecie, ludzie mili, ale to też pewnie dla tego, żeby nie odstraszać turystów, bo tym właśnie oni żyją.  Nawet mówiąc po Polsku można z łatwością się tam porozumieć, ale to chyba żadna nowość.

 

 

20526088_1818912274804596_7607045829655349823_n

20170803_093516

Wracając zwiedziliśmy Budapeszt i muszę przyznać, że może i budynki ta cała architektura jest cudowna to miasto jest bardzo zaniedbane i aż odpychało mnie i czym szybciej chciałam stamtąd zniknąć, niestety mój chrzestny załatwił dla nas nocleg w hotelu i jako, że w dość taniej cenie to standard był okropny. Nigdy nie chcę w takim hotelu nocować, to było nie na moje nerwy. Najgorsze w tym wszystkim było to, że moja noga dała się we znaki i myślałam, że wyląduje z tego wszystkiego w szpitalu, ale jakoś wytrzymałam i w miarę jest już dobrze. Nikomu nie życzę, żeby miał takie problemy z kostką jak ja, bo to nie jest nic miłego, a wręcz utrudnia życie.

Jazda już do domu minęła bezproblemowo, chociaż kilka kilometrów przed Białymstokiem złapała nas burza. Muszę przyznać, że piękny był to widok i dawno nie widziałam czegoś takiego. Wiadomo niebo musi być ciemne to było kompletnie czarne i nic w sekundę nie było widać i co chwila piękne błyskawice, które rozświetlały drogę. Uwielbiam burzę, ale nie chciałabym w tym czasie iść piechotą do domu, bo można przepłacić to życiem. Ale samochodu nic się nie stało i dotarliśmy bezpiecznie do domu i to z Budapesztu do Białegostoku z kilkoma dłuższymi przerwami w 14 godzin. Wydaje mi się, że nie jest to długo a poza tym jadąc przez Słowację trochę dłuższą drogą jechaliśmy niż poprzednio, ale przynajmniej nie musieliśmy przez góry jechać.

Po powrocie zamieszkałam z Marcinem na jego działce i mogliśmy nacieszyć się w końcu sobą. Szkoda, że pogoda za długo nie zawitała i już po kilku dniach było zimno, przez co bardzo ubolewam. Ale co zrobić, nie ma się wpływu na to a wielka szkoda. Sielanka trwała dość długo, bo aż tydzień, z czego naprawdę się cieszę, bo mogliśmy spędzić razem sobie czas. Wypady nad wodę to jest to co lubię, opalanie się na działce, plus oczywiście obowiązki, czyli sprzątania też musiały być.

W domu również czekała mnie miła niespodzianka, bo po kilku dniach przyjechały na noc moje kochane siostry cioteczne. Spacer po parku zaliczony, z czego bardzo się cieszę. Chociaż nogi to myślałam, że nam odpadną, ale powróciliśmy w jednym kawałku. Jak zawsze obejrzane mnóstwo filmów, dzięki czemu polecajki są bardziej rozbudowane.

Polecajki

Gra o tron – serial

odcinek 3

odcinek 4

odcinek 5

Jako, że w czasie wyjazdu nie mogłam sobie pozwolić zbytnio na oglądanie, bo coś nie tak z Internetem było, w związku z tym trzeba było nadrobić zaległość w oglądaniu mojego rewelacyjnego serialu. Muszę przyznać, że te teleportacje są momentami nie do zniesienia, ale co zrobić jak czas nagli i już nie może być tak jak wcześniej, że kilka odcinków ktoś gdzieś idzie. Ale człowiek się już przyzwyczaił do takiego ślimakowatego tempa a tu trach coś takiego. Ale i tak uwielbiam ten serial, ale większość spraw mnie drażni, ale o tym już niebawem, bo nadrabiam w pisaniu kolejnych odcinków tego serialu.

 

Strażnicy galaktyki – film sci-fi

Strażnicy galaktyki vol. 2

Zabierałam się za ten produkcje dość długo, ale jak to zwykle u mnie zwykle coś stawało mi na drodze, ale mój wspaniały facet postanowił, że musimy obejrzeć i koniec, tak, więc zrobiliśmy tak i szczerze nie sądziłam, że tak mi się spodobają. Muszę przyznać, że niektórym taki typ humoru na pewno się nie spodoba, ale mnie to kupiło. Mam dziwne poczucie humoru, więc zwykle takie produkcje lubię oglądać. Postacie niby różne, ale jednak łączy ich wspólny wróg i tworzą taką dziwną, czasem toksyczną rodzinkę. Akcja w filmach jest niesamowicie szybka i non stop coś się dzieje, co bardzo lubię w większości produkcjach, bo nie wiadomo, czego można się spodziewać.

 

Dirk Gently’s Holistic Detective Agency - serial

W końcu zakończyłam oglądać ten przedziwny serial i muszę przyznać, że spodobał mi się. Jest jedyny w swoim dziwnym wydaniu i to mi się bardzo podoba, bo tutaj nie biorą udział typowe sytuacje, jakie bywają w filmach i serialach. Niech was nie zmyli, że wszystko potoczyło się dobrze o nie, dotrwajcie do samego końca to dowiecie się, że to nie koniec niespodzianek i na pewno będzie kolejna część. Nigdy nie przepadałam za produkcjami o detektywach, ale to nie jest typowy detektyw a holistyczny, co to znaczy dowiecie się jak obejrzycie, bo ciężko to nawet opisać. Momentami niestety już nie dawałam rady oglądać, bo to co tam się dzieje przechodzi ludzkie pojęcia, ale nie dzieją się tam jak to zwykle bywa jakieś makabryczne sytuacje, tutaj wszystko dzieje się przez dziwne zrządzenie losu. Przenoszenie ciał w inne ciało to jest pikuś i tam takie rzeczy od tak się dzieją i nie powinny was dziwić.

 

Był sobie pies - film familijny

Przepiękna produkcja, która zapadnie mi w pamięci na dość długo. Zawsze lubiłam familijne filmy, ale ta produkcja to nie jest typowa jak reszta. Chyba pierwszy raz ukazane jest w kinie familijnym różne wcielenia tego samego pieska. Teraz zgadzam się z tym, że to pies jest najwierniejszym przyjacielem człowieka i jak kogoś się kocha to będzie się wracało nieustannie do tej samej osoby.

 

Uciekaj – film (horror)

Jako, że boję się horrorów to długo się zbierałam na tą produkcję. Muszę przyznać, że nie jest taka straszna jak wydawało mi się, a wręcz nic praktycznie nie było tam, żebym w jakimkolwiek stopniu się bała. Napięcie, jakie tam panuje może wprowadzić w taki mroczny klimat i to tyle ze strasznych scen. Chociaż jeśli ktoś się boi rozlewu krwi to będzie się bał ostatecznej sceny, w której prawie wszyscy giną. Ale nie jest to ukazane w jakiś brutalny sposób, że ciężko będzie zasnąć, nie właśnie tak nie ma, z czego się cieszę. Temat dotykany w filmie jest jak dla mnie istotny, bo rasizm to jest coś niedobrego i nie powinno się nienawidzić osoby, które mają inny kolor skóry.

 

W starym dobrym stylu – film (komedia)

Świetna komedia, z rewelacyjną obsadą. Każdy nie patrząc na wiek powinien obejrzeć tą produkcję, bo będzie naprawdę rewelacyjnie na niej się bawił. Starski panowie okradają bank to jest coś wartego obejrzenia. Nie jest to typowa głupia komedia jak to zwykle bywa a wręcz przeciwnie jest to taka dość mądra komedia, która daje nam dużo do myślenia, ale przy okazji można się pośmiać.

 

The circle. Krąg – film sci-fi

Uważam, że warto obejrzeć ten film, aby uzmysłowić sobie, jak Internet, kamery na mieści nie są dobre i jesteśmy non stop monitorowani. Nawet, kiedy nie wyrażamy na to zgody, co jest moim zdaniem straszne. Nie jest to jakaś wybitna produkcja, ale warto poświęcić dla niej czas, bo można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy.

 

Pani swojego czasu - Live

Od dłuższego czasu z zapartym tchem śledzę Panią swojego czasu. Mimo, że jest to autorka książki pod tym samym tytułem to niestety jeszcze nie kupiłam tej książki, ale już powoli zmierzam w tym kierunku. Puki co śledzę są na fb gdzie oglądam jej live oraz bloga gdzie często pojawiają się webinary. Ostatnio odkrywałm live #kawazbudzynska gdzie daje nam jak zawsze wielką porcję inspiracji i większość informacji na temat jej audiobooka.

 

Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie – film

Bardzo interesująca produkcja, która daje bardzo dużo do myślenia. Niby nic, zwykła impreza, gdzie znajomi, którzy znają się od lat spotykają na kolacji, ale nic nie jest takie jak zwykle bywa na imprezach, bo wszystkie rozmowy, sms są czytane i słuchane na głos. Bardzo podoba mi się taki pomysł na zrobienie filmy, poza tym czasem dobrze by było wiedzieć, co kto ma za uszami. Nie sądziłam, że to wszystko tak się potoczy i nie spodziewałam się takiego zakończenia.

 

Daredevil- serial

Mimo, że dopiero obejrzałam 3 odcinki to spodobał mi się ten serial, chociaż momentami ciężko się ogląda. Jak w przypadku gry o tron odcinek trwa godzinę to jak dla mnie za szybko ten czas tam leci w tym serialu jest na odwrót. Może to przez to, że jest to ciężki temat do przełknięcia, ale mam nadzieję, że skończę ten serial i nie będę żałowała tej decyzji. Puki, co koncepcja, że ślepy facet daje łomot gangsterom bardzo mi się podoba i dalej będę kontynuowała oglądanie.

Na blogu

Premiery zimowe

Tygodnik #7

Premiery kinowe sierpnia

12 comments on “Tygodnik #8
  1. Fajnie spędzałaś czas, w Budapeszcie nie byłam, więc trudno mi coś powiedzieć.
    Z polecanych filmów kilka widziałam, zainteresował mnie UCIEKAJ, muszę poszukać, dzięki.

  2. ,,Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” – fajny film. Widziałam go. Pokazuje jak wiele ludzie przed sobą ukrywają i jak im się to udaje. Burza stanowi niesamowity widok, ale ja wolę wtedy nie być na zewnątrz. Też ostatnio wracałam z pracy, a burza była masakryczna. Skręciłam kiedyś kostkę i to było okropne. Dwa tygodnie ma się z głowy i boli nieziemsko.

    • Szczerze nie sądziłam, że tak mnie wciągnie ten film. Zgadzam się. Zazdroszczę ci, że tylko dwa tygodnie ja mam już problem z tą kostką od 3 lat i non stop mi się odnawia i jest cały czas spuchnięta. Więc Ci bardzo zazdroszczę, że tobie to przeszło :)

  3. Nie tak dawno zaczytywałam się blogiem Budzyńskiej, kupowałam też u niej organizery. Teraz temat organizacji czasu odszedł u mnie w odstawkę, ale z ciekawości zajrzę na live, może Pani swojego czasu ponownie mnie zainspiruje :-)

    • Ja to jeszcze nic od Pani Swojego Czasu nie kupowałam, ale kiedyś może w końcu się skuszę, puki co od czasu do czasu ogląda live i są dość ciekawe, więc polecam :)

    • To droga wolna, pakuj się i pojedz gdzieś. Nie no nie ma pewnie tak łatwo. Ale w sumie trochę chęci i można gdzieś wyjechać :)
      Dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>