Bullet Journal – Jak zacząć planować w bullet journal

bullet journalW końcu nastał czas w którym chciałabym podzielić się z wami moim zdaniem na temat Bullet Journal, do czego przymierzałam się już kilka miesięcy, ale zawsze coś nie wychodziło. Ale w końcu się udało i przedstawiam wam moje BuJo.

DSC_0141 (2)

Początki nie były u mnie łatwe, zaczynałam z zeszytem w kratkę i jako osoba nie systematyczna było to dla mnie wielkim problemem, ale z czasem się to zmieniło. Cały czas przeobrażałam go w taki sposób jak mi się podoba i w chwili obecnej przestawiłam się w normalny zeszyt czysty. Niebawem, albo za kilka miesięcy na pewno kupię przystosowany do BuJo zeszyt, czyli zeszyt w kropki, który wydaje mi się być idealnym rozwiązaniem. W chwili obecnej nie jest łatwo rysować prosto w takim zeszycie i niestety trochę wychodzi mi koślawo, ale ważne, że jest i mogę planować sobie miesiące po swojemu.

Czym jest Bullet Journal

Jak dla mnie jest to spersonalizowany planer pod moje indywidualne potrzeby. Nie jest to typowy planer, który kupujemy w sklepie, jest to coś odmiennego, bo sami go tworzymy od podstaw. Możemy we własny sposób udekorować, możemy dodać co tylko chcemy o czym mówi nawet autor tejformy planowania

Muszę przyznać, że jak pierwszy raz zabierałam się za niego, to musiałam poświęcić na prawdę dużo czasu, ale w końcu się zmobilizowałam. Na początku poszukiwałam różne inspiracje, ale teraz wiem, że to było zbędne, bo poszukując tego co inni robią nie patrzyłam na siebie tylko robiłam to co inni robili w swoich BuJo i uważam, że jest to złe, niech was poniesieni wyobraźnia i stwórzcie coś swojego do czego będzie z chęcią zaglądać i będzie planować miesiące, tygodnie a nawet i dni jak również śledzić swoje nawyki, blogowe postępy i co tylko uważacie aby do niego dodać.

Co potrzebujesz na początek

Na sam początek, żeby sprawdzić czy taki system planowania do was przemawia wystarczy chwycić za jakikolwiek zeszyt oraz długopis. Ja zaczynałam tak swoją przygodę ale zawsze coś mi nie pasowało.

Jeśli już spodoba wam się taki system najlepiej zaopatrzyć się w zeszyty kropkowane, z tego co wiem najlepszym rozwiązaniem jest zeszyt notes Leuchtturm1917 ze stronami w kropki, chociaż jego cena nie jest zbyt niska, ale uwierzcie mi na internecie jest wiele takich zeszytów i nie trzeba aż tak drogiego notesu kupować by planować swoją codzienność.

Oprócz tego warto wzbogacić się w długopisy, żelopisy, mazaki, kredki dzięki czemu można pięknie dekorować swoje BuJo. Co wydaje mi się ciekawym rozwiązaniem i nasz notes będzie wyglądał o wiele milej.Przeglądając galerie niektórych bullet journalowców muszę przyznać, że przepięknie wyglądają takie udekorowane, ale również można w minimalistyczny sposób przyrządzić nasz planer. Jak wiadomo jest to sprawa indywidualna i każdy robi tak jak mu najlepiej.

Co znajduje się w naszym BuJo

Wiedząc, że jest to spersonalizowany pod nas plener to uwierzcie mi może być wszystkim czym zapragniecie. Każda osoba sama pod siebie robi taki planer i patrząc na swoje priorytety, którymi się kieruje tworzy swój notes.

W moim przypadku znajdziecie tam miesięcznik, tygodnik, w którym mogę planować poszczególne dni co jest na prawdę ciekawym rozwiązaniem, bo nie przegapię żadnych ważnych wizyt.

DSC_0142 (2)

Oprócz tego moje BuJo wzbogacone jest o habbit trakery, dzięki czemu mogę kontrolować swoje nawyki. W moim przypadku rewelacyjnie się to sprawdza.

DSC_0147 (2)

Bardzo ciekawym rozwiązaniem są kolekcje gdzie mogę uporządkować swoje codzienne sprawy. W gąszczu naszych zainteresowań jest to coś na prawdę ciekawego i pozwala nam uporządkować swoje życie.

Jak dla mnie jest to rewelacyjny sposób ogarnięcia tego całego bałaganu, który wokół nas się dzieje w którym łatwo się pogubić, dzięki takiemu planowaniu o niczym się nie zapomni, wszystkie pierdoły, które zwykle zapisywane są na karteczkach i zwykle gdzieś gubią są w jednym miejscu. Można wywołać burzę mózgów i wymyślić coś swojego co jest w 100% przystosowane pod was.

,
62 comments on “Bullet Journal – Jak zacząć planować w bullet journal
  1. Na pewno jest to odmiana od kalendarzy dostępnych w sklepach, bo można sobie zrobić taki plan jaki jest nam potrzebny. :)

    Co do seriali to odpuściłem sobie ,,Grę o tron”. Jakoś mnie nie wciągnęło to wszystko.

    Też od października będę miał zapewne trochę nauki, choć do końca nie wiem ile jej będzie. :)

    Pozdrawiam!

    • Zgadzam się jest to kompletnie coś innego i właśnie dla tego to mi się podoba :).
      Ja to nie będę ukrywać uwielbiam ten serial, ale nie każdemu podoba się taka tematyka.
      W październiku się przekonasz, ale ci dobrze, że w sumie zaczynasz naukę w październiku ja to już od września musiałam zacząć chodzić, ale w sumie teraz większość zajęć to w szpitalach więc pół biedy :D
      Pozdrawiam

  2. Od lat prowadzę kalendarz, gruby jak mała encyklopedia, bo przechowuję w nim wszystko.
    Od 2018 postanowiłam to rozdzielić i przerzucić się właśnie na BuJo. Przeszukałam Internet wzdłuż i wszerz i zauważyłam, że w większości przeznacza się go na kilka miesięcy, co nie bardzo mi odpowiadało, bo lubię mieć cały rok w jednym miejscu. Jak zwykle musiałam się wyłamać i zrobić coś po swojemu, dlatego rozplanowałam BuJo na cały rok. Samo planowanie notesu zajęło mi kilka dni, ale udało się. Teraz tylko dodatki estetyczne i gotowa czekam na rok 2018! :)

    W BuJo najfajniejsze jest to, że możesz go spersonalizować i sprawdzić, że będzie jedyny w swoim rodzaju! ;)

    • Ja to wcześniej niezbyt korzystałam właśnie z kalendarzy,bo coś mi w nich nie odpowiadało jak tylko odkryłam BuJo to zakochałam się w tej formie planowania :). Jest inna niż te dotychczas i to mi się w nim bardzo podoba :)

  3. No i o to właśnie chodzi, jak masz taki plan inny od innych to może sprawić, że przyszłość będzie uporządkowana i w ogóle. :)

    Jak dla mnie w ,,Grze o tron” można się szybko zgubić, kto jest z kim, kto przeciw komu itd.

    Jeśli to czego się uczysz jest tym co lubisz, to wszystko według mnie jest do ogarnięcia.

    O. Muszę się od razu przyznać, że jeszcze nie byłem na Podlasiu.

    No u mnie pogoda jeszcze się nie zmieniła za bardzo z tej deszczowej. Ale kto wie, może jeszcze na rower wyjdę. Albo coś. :D

    Cóż takie dziwne czasy teraz są, ludzie denerwują się bardzo łatwo i o sprawy małe. Sam tak mam, więc wiem jak to bywa.

    Pozdrawiam!

    • Masz rację :).
      Właśnie tam nie da się pogubić, tam każda postać jest idealnie naszkicowana i każdy jest inny ;)
      To gorąco polecam przyjechać na Podlasie tylko nie teraz, bo u nas to zimno, paskudnie i nie do zniesienia jest ta pogoda :(. Czasem jest już poniżej 10 stopni więc zaczyna się robić na prawdę zimno. Zazdroszczę Ci i to bardzo, że u ciebie jeszcze ciepło ;).
      W tych czasach momentami nie da się być spokojnych, chociaż walczę z tym aby nie wybuchać :)
      Pozdrawiam

  4. Jeśli to w czymś pomaga, to O.K.
    Ja nie lubię, bo albo w planach coś nie wyjdzie, albo stresuje mnie taki grafik…ale wiem, ze niektórych to dyscyplinuje i uczy systematyczności…

    • Zgadzam się nie każdy przecież musi to lubić. Mi to właśnie pomaga być bardziej systematyczną, a jako, że mam problemy z zapamiętywaniem to niestety jest mi to bardzo potrzebne :)

  5. Bulle Journal to bardzo popularny sposób na wprowadzenie organizacji do swojego życia. Można tak fajnie planować, to na co ma się ochotę i w jakiej kolejności nam pasuje. Do tego można to okrasić fajnymi rysunkami, do których niektórzy mają naprawdę talent :)

    • Zgadzam się jest to absolutnie fenomenalny pomysł na planowanie. Sama staram się jakieś rysunki robić, ale niestety z marnym skutkiem ;)

  6. ja równiez prowadzę bujo, ale na razie to moj pierwszy zeszyt i patrze, ktore opcje są dla mnie najlepsze. bo np. trackery miesieczne sie u mnie nie sprawdzają, wiec od wczoraj zrobiłam tygodniówki. sprawdzam rozne rozwiązania, żeby od 2018 roku kupic nowy zeszyt i juz planować to co u mnie się sprawdziło najlepiej :)

  7. Ja nie mam. To fajny pomysł, ale nie jestem systematyczna, stracę zapał do tego. Wolę karteczki, na których spisuję rzeczy, o których mam pamiętać.

  8. Ja jestem tak chaotyczna, że u mnie taki Boullet by się nie sprawdził. Powinnam żyć bardziej według planu na pewno ułatwiłabym sobie życie. Jak na razie jestem królową chaosu, ale może w końcu dojrzeje do swojego własnego Boullet. Tylko mam nadzieję, że go nie zgubię hahah

  9. Może będzie kiedyś okazja odwiedzenia Podlasia przeze mnie. :)

    Też mam nadzieję, że się ułoży wszystko u mnie.

    Akurat przenoszeniem samych mebli zajmie się firma przewozowa, my przełożyliśmy tylko nasze kołdry i takie tam w inne miejsce, żeby nie zostały zabrane z kanapą. :)

    Pozdrawiam!

    • Zapraszam serdecznie, mimo, że mało jest ciekawym miejsc chociaż pewnie tak uważam bo od dziecka mieszkam ale turystów trochę mamy ;). Ale za to mamy piękne rzeki, jeziora w sumie z tego zwykle słynie Podlasie :).
      Jestem tego zdania, że z czasem wszystko się ułoży i po mroku zawsze przyjdzie dzień.
      A to problem z głowy :D
      Pozdrawiam

  10. Świetny pomysł! Moje dotychczasowe plannery nigdy nie były w 100% dostosowane do moich potrzeb, co sprawiało, że szybko je rzucałam w kąt. Sama kilka razy zabierałam się za stworzenie swojego, ale póki co brakuje mi talentu plastycznego i zapału do tego, aby go do końca zrobić.

    • Czy ja wiem czy potrzebny jest talent plastyczny, jeśli chce się rysunki to w pewnym stopniu tak, ale przecież nie musi tego robić.
      Ja to gorąco polecam zrobić taki planer, zmobilizować się i do roboty :D

  11. Nie ma wątpliwości, że to coś nowego i innego od kalendarzy dostępnych na rynku. Ogromny plus za to, że można dostosować do własnych. Ja jednak jestem chyba zbyt leniwa na takie prace. Ja nie mam takiego czasowego „organozera”.

  12. Swietna sprawa, robilam kiedys juz podejscie do bj ale niestety poleglam na tej mojej marnej systematycznosci. Nie mam poki co na to czasu. Wszystko notuje w kalendarzu, ktory w sumie jest kolorowy i bardzo podobny do BJ.

  13. Wiele słyszałam o BuJo i nawet chciałam założyć. w sumie to nadal chce, ale nie jestem osobą systematyczną, niestety i dlatego też ciężko jest mi się za to zabrać. Myślę jednak, że gdy już zacznę go prowadzić będzie już z górki:)

  14. Swego czasu bawiłam się w bullet journaling. Kupiłam nawet specjalny zeszyt w kropki i w ogóle… Planowałam całe tygodnie, posiłki, wpisy na blogu. Oczywiście nie na długo wystarczyło mi zapału. Dziś ten kajecik służy mi głównie do spisywania notatek z przeczytanych książek. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>